Poród w 30. tygodniu ciąży oraz poród w 31. tygodniu ciąży to poród przedwczesny. Na szczęście do planowanego rozwiązania jest tak blisko, że przeżywalność wcześniaków 30 tc oraz wcześniaków 31 tc jest bardzo duża. Kiedy maluch może opuścić szpital? Podpowiadamy. ja tak miałam, dokaldnie w 30 tyg. ciązy, ale tez skrociła mi sie szyjka i było ryzyko przedwczesnego porodu, to lekarz połozył mnie na tydzien do szpitala. dostałam leki na szybszy rozwoj Muszę zapisać się na to trzecie usg (to które wykonuje się miedzy 30 a 32tc). U mojej gin moge zrobić tylko to zwykłe 2D,ale w związku z odległym terminem chyba wykonam je gdzie indziej. Powiedzcie czy jest sens w 30-32tc robić USG 3D . We wpisie Poród w Niemczech – praktyczne porady zgromadziłam wypowiedzi 23 dziewczyn, moich znajomych, kursantek, obserwatorek i czytelniczek i znajomych znajomych ;), które rodziły w Niemczech. Poprosiłam je o odpowiedź na jedno pytanie: Jaką jedną rzecz warto wiedzieć, jeśli planuje się urodzić dziecko w Niemczech? Bardzo dziękuję wszystkim za udział w tej mini ankiecie ( dziewczynom z grupy Nosimy w chuście Berlin), bo dzięki nim mogę przedstawić Ci cały wachlarz praktycznych porad związanych z porodem w Niemczech. Przy poszczególnych poradach zwróć proszę uwagę na to, gdzie mieszka osoba udzielająca porady. Np w Berlinie sytuacja ciążowo-porodowa jest szczególna i w innych rejonach kraju może to już trochę inaczej wyglądać. Poród w Niemczech – znajomość języka Czy warto znać niemiecki? A może wystarczy sam angielski? Ogólnie to jak dla mnie najważniejsza jest znajomość języka niemieckiego albo chociaż słów związanych z ciążą, porodem itp. Wiadomo, że wszędzie można porozumieć się po angielsku, ale komfort psychiczny jest zupełnie inny, jeśli rozumie się, co mówi do nas lekarz, pielęgniarka itp. Do szpitala nie trzeba tez brać pieluch, ubranek itp bo wszystko dostaje się w szpitalu na te pierwsze dni. – Natalia, Bawaria Instagram Natalii Poród w Niemczech – kiedy zgłosić się do szpitala? Jeśli chodzi o istotne rzeczy dotyczącą porodu w Niemczech to jedną z nich jest to, że w 30 tyg. ciąży należy wybrać szpital, w którym będzie się rodzić i trzeba umówić się na spotkanie (zapisanie do porodu), które odbywa się w 36 tyg. ciąży. Na tym spotkaniu wypełnia się dokumenty dotyczące zdrowia ciężarnej, plan porodu, decyduje się o rodzaju porodu ( naturalny, drogą cesarskiego cięcia, w domu, w wodzie itp), rozmawia sie o rodzaju znieczulenia, o ewentualnych zagrożeniach czy komplikacjach porodowych. Podczas tej wizyty ciężarną spotyka się z lekarzami różnych specjalizacji ( ogólnym, ginekologiem, anestezjologiem, kardiologiem). Ponadto w wielu szpitalach raz w miesiącu odbywają się tak zwane Infoabend für werdende Eltern, czyli spotkania podczas których przyszli rodzice mogą poznać personel szpitala ( ordynatora oddziału ginekologicznego, ginekologów, położne, anestezjologów), mogą obejrzeć sale porodowe oraz poporodowe, dowiedzieć się o szczegółach opieki porodowej i poporodowej w danym szpitalu. – Joanna, Bawaria W szpitalu trzeba się przedstawić od 30 tc. Można wybrać sobie dowolnie szpital, w którym chce się rodzić. Są porody rodzinne i nie tylko mąż może brać w nich udział. Pani powiedziała, że całe rodziny tureckie biorą udział w porodzie. Zawsze ma się prawo do pokoju rodzinnego po porodzie, płaci się za niego między 100 a 200 euro za dobę. – Basia, Baden-Württemberg 6 tyg. przed porodem należy wybrać szpital. – Kasia, Nürnberg, Bayern Nie wiem jak w innych miastach, ale w Berlinie trzeba się „meldować” w szpitalach dość wcześnie, na Westend chyba nawet do ok 12 tygodnia ciąży. Dużo klinik organizuje spotkania z przyszłymi rodzicami, można uzyskać wszystkie potrzebne informacje, zadać pytania, czasami obejrzeć porodówkę. – Dominika, Berlin Zorientować się jaki szpital odpowiada odległością i może poleceniem od innej rodzącej i następnie sprawdzenie kiedy trzeba się zameldować niektóre szpitale no Westend ok 11-12 tyg. – Magda, Berlin Do ok 32. tyg ciąży trzeba wybrać szpital, w którym chce sie urodzić. Wcześniej można iść i obejrzeć oddział położniczy. Odbywa sie tez rozmowa przedporodowa z lekarzem, z którym planuje sie poród, omawia ewentualne powikłania, czy to czy chce sie mieć znieczulenie lub jeśli konieczne będzie cesarskie ciecie, co wtedy. W trakcie porodu moze nie byc czasu na omawianie takich spraw (na przyklad cesarka ratujaca zycie musi odbyc sie szybko i nie ma czasu na czytanie zgody na narkoze), wiec omawia sie to podczas rozmowy przedporodowej i wpisuje w plan porodu. Warto mieć sprawdzoną położną. Pomaga w problemach z karmieniem, pokazuje jak kapac, czy przewijac, zeby nie uszkodzic gojacego sie pepuszka. Jesli nie ma sie doswiadczenia, to taka pomoc jest niezastapiona. Koszt wizyt do 8 tyg pokrywa kasa chorych. W razie potrzeby mozna przedluzyc do 12 tyg. – Monika, Hamburg Instagram Moniki, prowadzony dwujęzyczne Są dni otwarte na porodówkach i można sobie pójść i obejrzeć w wybranych szpitalach. Jest możliwość Familienzimmer (kiedy porodówka nie jest pełna) to jest dodatkowo płatne, ale niektóre kasy chorych zwracają cześć albo całość i wtedy tata dziecka albo inna wybrana osoba może spać z mama w szpitalu (fajna opcja przy pierwszym dziecku i cesarce, bo wszystko bardzo boli i dobrze mieć wsparcie. – Bogusia, Sarstedt, Niedersachsen: instagram Bogusi Poród w Niemczech – co wziąć ze sobą do szpitala? Nie trzeba brać do porodu tyle rzeczy, co w Polsce 😀 wszystko jest na wyposażeniu, potrzebne są praktycznie tylko własne ubrania. – Agata, Berlin W szpitalu dostajesz wszystko, koszule do porodu, ciuszki dla dziecka, pampersy, podpaski dla siebie, majtki poporodowe, maść na bolące sutki. Jeśli nie chcesz karmić piersią dostajesz mleko dla dziecka. Potrzebujesz tylko ciuszki dla dziecka jak wychodzicie do domu. Przed porodem wybierasz szpital w którym chcesz rodzić, umawiasz się tam na termin między 30 a 33 tygodniem ciąży, można się umówić przez internet. Podczas tej wizyty rozmawiasz z położną, która przeprowadza z Tobą wywiad, np, jak chcesz rodzić w wannie czy normalnie? Kto będzie przy porodzie? Czy chcesz karmić piersią czy od razu butelka? Jeśli z butelki, to po porodzie dostajesz tabletkę na zatrzymanie laktacji. Rodzisz w pokoju jednoosobowym, w którym jest wanna, łóżko porodowe, łazienka, po porodzie zostajesz przewieziona na salę. Po moich dwóch porodach były to sale dwuosobowe. Z tego co wiem można wykupić też pokój rodzinny, jednoosobowy. – Natalia, Hamburg Do szpitala nie trzeba ze sobą zabierać zgrzewki wody, ręcznika i podpasek. Są kursy poporodowe opłacane przez kasę chorych. Tak, żadnych rzeczy dla malucha nie trzeba mieć! My nawet śpiwór ze szpitala dostaliśmy na pamiątkę 😉 – Gosia Hendrix z Berlina Porodówki są zazwyczaj świetnie wyposażone i nie trzeba pół domu że sobą zabierać oraz nie trzeba walczyć o swoje prawa jak w Polsce (zazwyczaj). – Laura, Berlin Co do porodu warto wiedzieć, że szpital zapewnia wszystkie artykuły higieniczne dla mamy i dziecka – wkłady poporodowe, wkładki laktacyjne, majtki jednorazowe, pampersy i chusteczki, oraz ubranka i spiworek dla dziecka na czas pobytu. Nie wiem na ile to przydatne ale w niemieckich szpitalach nie ma zwyczaju dawania prezentów w ramach podziękowań za pobyt 😉 nie trzeba też zabierać ze sobą wody czy sztućców bo wszystko jest na miejscu. Można za dodatkową opłatą wynająć pokój rodzinny. Pokoje są zazwyczaj dwuosobowe z łazienką. Na oddziałach dostępne są laktatory i butelki więc nie trzeba mieć swojego, a po wyjściu do domu można prosić o receptę i wypożyczyć laktator w aptece. W zależności od ubezpieczalni w stopniach są pokrywane koszta porodów domowych czy porodów w domach narodzin prowadzonych przez położne. – Ania, Hannover Blog Ani Jak wygląda poród w Niemczech? Kiedy przychodzi termin porodu a nic sie nie dzieje, to wtedy czeka się 1 tydz plus 1 dzień, podaja „soczek” i wywołują poród, aby doprowadzić w miarę możliwości do porodu siłami natury. Dobrze mieć wypełnioną i podpisaną zgodę na znieczulenie zewnątrz oponowe (to w kręgosłup) i pamiętać grupę krwi i sprawdzać ją w dokumentach, bo zdarzają się błędy. Jeśli rodzic przebywa za granica juz kilka lat, to mimo że jest Polakiem zdarza się często, że dziecko w okienku: obywatelstwo ma wpisane niemieckie. Trzeba to zmienić, jeśli oboje rodziców ma polskie obywatelstwo. Ja rodziłam w szpitalu, w którym oddział położniczy jest na wysokim poziomie. Rodziłam naturalnie, przed porodem siedziałam w wannie z hydromasażem i olejkami zapachowymi, podświetlanym sufitem, muzyczką w tle. Po porodzie mieliśmy wynajęty pokój rodzinny z łazienką (Familienzimmer), w którym przez 3 dni mogliśmy być wszyscy razem. Mieliśmy dwa osobne łóżka i 3 posiłki, rownież mąż mógł z nami jeść. Po powrocie do domu musieliśmy za to zapłacić, ale nasza kasa chorych AOK zwróciła nam większość kosztów, z czego wyszło nam około 80€ za wszystko. Szpital jest wyposażony w praktycznie wszystkie niezbędne rzeczy dla dziecka. I dosyć dugo czeka sie na akt urodzenia. – Klaudia, Niedersachsen Poród w Niemczech – cięcie cesarskie Jeśli z jakiegoś powodu ma się zaplanowaną cesarkę, a w szpitalu podpisało się i wypełniło wszystkie dokumenty, to nie trzeba się martwić, gdy poród zacznie się wcześniej. Dzwoni się wtedy pod wskazany numer i przyjeżdża transport medyczny ze szpitala, z którym się wcześniej wszystko uzgadniało w sprawie np. cesarki. Przyjadą i zabiorą i rodzącą, i np. starsze dziecko, jeśli jest w tym czasie tylko pod opieką rodzącej. Ale tylko wtedy, gdy zaczyna się poród. W innym przypadku na umówiony termin cesarskiego cięcia, trzeba samemu dotrzeć do szpitala. – Natalia, Berlin Moja ciąża nie była prowadzona w Niemczech. Mieszkam we Francji w strefie przygranicznej i na poród w Niemczech zdecydowałam się ze względów na lepszą komunikację. Dla mnie największym zaskoczeniem było, że sama mogę zdecydować w jaki sposób będę rodziła. W Pl kobieta jest wręcz zmuszana do porodu siłami naturalnymi, a ewentualnie później jest podejmowana inna decyzja. Mając bardzo ciężki 1 poród w Pl chciałam, aby 2 odbył się przez cesarskie cięcie. I duże było moje zaskoczenie, jak lekarz powiedział mi bez wywoływania poczucia winy „to pani przecież o tym decyduje”. Poród był zaplanowany. Ale w przeddzień była strzelanina na terenie i w szpitalu ( Lörrach). Poród był przesunięty tylko o jeden dzień i mimo ogromnej tragedii, personel był bardzo kompetentny, miły i pomocny. W szpitalu zostałam 5 dni. Dobre i wszechstronne jedzenie (gdzie w Pl cały czas mówili o diecie) , cały czas miałam opiekę położnych, lekarza, sesja zdjęciowa dla dziecka w szpitalu, mycie dziecka niestety tylko 2 razy w tyg ( w Pl codzienny obowiązek). – Milena z Francji / zabłąkana owieczka 😂 rodziła w Baden Würtenberg Poród w Niemczech – opieka położnej po porodzie Planując porod w Niemczech należy odpowiednio szybciej szukać położnej (która po ciąży będzie przychodzić na wizyty domowe), nie miałam o tym pojęcia i dzień przed porodem nie miałam położnej – na szczęście mi się udało i się zlitowała nad nami chyba dlatego że była Polką bardzo symptyczną:) ale Niemki szukają położnych już w 5 miesiącu ciąży (!!)- a nawet wtedy „wymarzona” położna może nie mieć już terminów. Muszę też wspomnieć o tym, że przed porodem należy zameldować się w szpitalu najlepiej miesiąc lub dwa m-ce przed terminem – aby w dniu porodu uniknąć wszelkiej papierologii – i by położna wiedziała jaki porod sobie życzymy. – Monika, Sachsen: instagram Moniki Myślę, że Beleghebamme jest kluczem do sukcesu, ale takich położnych jest juz bardzo mało, przynajmniej w Berlinie, wiec czas, czas, i jeszcze raz czas – popytać znajomych, porozmawiać z kilkoma położnymi, najlepiej z tymi, które pracują w szpitalu, który sie wybrało na porod i wybrać Hebamme (położną) do porodu tak szybko jak się da. Ona tez jest bardzo ważna w prowadzeniu ciąży, bo spotyka sie z przyszłą mamą regularnie przez 9 miesięcy. Niektóre Beleghabamme potrafią rownież zrobić akupunkturę w ciąży i przed samym porodem i są, według mnie, na wagę złota. – Berlin Poród w Niemczech – na co warto zwrócić uwagę? Nie wiem, jak jest w innych landach, ale w Bawarii nadal stosuje się stare metody położnicze, z którymi w Polsce już raczej się nie spotyka, np. kleszcze lub Manewr Kristellera. Warto być przygotowanym na różne okoliczności i dokładnie wiedzieć, czego sobie nie życzymy podczas porodu. Drugą ważną rzeczą, która rzuciła mi się w oczy, jest fakt, że w szpitalu bardzo przegrzewają noworodki. Na sali było ponad 25 stopni, a niemowlaki były ubrane w 3 warstwy (body, kaftanik, pajacyk) oraz zwinięte w śpiworek i owinięte kocykiem (podczas pobytu w szpitalu ubranka dla dziecka dostarczał szpital). Niemowlaki były spocone i aż czerwone na twarzy z tego przegrzania. Warto na to zwrócić uwagę. – Marysia autorka bloga Madame Beret, Bayern Dzwonienie po karetkę może sie skończyć dużym rachunkiem jeśli okaże sie ze nie ma zagrożenia zdrowia (trzeba to doprecyzować). – Kasia, Heidelberg Miałam cukrzyce ciążowa w tej ciąży i nie wiedziałam ze nie można wyjść ze szpitala po porodzie tego samego dnia – trzeba zostać min. 2 doby bo badają dziecku cukier tez. Zaskoczeniem było dla mnie, że trzeba się zameldować do wybranego szpitala, żeby w ogóle tam rodzic. W moim szpitalu było tak, ze to był 1 dzień, dokładnie wyliczony ileś tam tygodni przed terminem porodu i 2 określone godziny i tylko wtedy można się było telefonicznie zameldować a jak nie to przepadała możliwość porodu w tym szpitalu. – Paulina, Berlin Poród w Niemczech – co po porodzie? Warto wiedzieć, że każda świeżo upieczona mama może wziąć udział w darmowych zajęciach z gimnastyki poporodowej. Trzeba się odpowiednio wcześnie „zapisać” na poród w wybranym szpitalu. – Milena, Berlin Instagram Mileny Jak najszybciej zameldować fakt urodzenia dziecka (w dużych szpitalach istnieje taka możliwość w oddziale Burgeramtu znajdującego się na oddziale) przynajmniej w Berlinie dość długo czeka się na akt urodzenia. – Ewa z Berlina Jakie są Twoje doświadczenia z porodem w Niemczech? Co mogłabyś poradzić od siebie? A może jest coś, o co byś chciała zapytać? Nie jestem ekspertem od składania dokumentów, a od nauki języka, ale mogę poszukać eksperta, który na te pytania odpowie 🙂 PS. Dziewczyny opowiadały już, jak przebiega ciąża w Niemczech. Przejdź to wpisu, żeby dowiedzieć się więcej. Poród – zdaniem jednych najpiękniejsze uczucie na świecie. Zdaniem drugich – najgorsze. Nikt, kto nie doświadczył tego na własnej skórze, nie jest w stanie nawet sobie wyobrazić, z jakim natężeniem cierpienia się to wiąże. Sporo na ten temat może natomiast powiedzieć Edyta. Jak sama twierdzi - jej poród był koszmarem. Poznajcie szczegóły. Ciężko wspominam ciążę, ale poród jeszcze gorzej. Ale może zacznę od początku... Z mężem pragnęliśmy dziecka, kiedy w styczniu tego roku zobaczyłam dwie kreski na teście nie mogłam powtrzymać łez ze szczęścia. Marzenie o ciąży było dla nas w tym etapie życia początku ciąży nie czułam się najlepiej, wymiotowałam, miałam wstręt do jedzenia i na dodatek miałam ślinotok. Zamiast przytyć chudłam. Ginekolog prowadzący moją ciąże przepisał mi czopki na wymioty. Ale zamiast pomóc wywołały inna dolegliwość - biegunkę. Męczyłam się przez ok. 17 tyg. W 30 tyg trafiłam do szpitala. Zagrożenie przedwczesnego porodu. Bolały mnie kości miednicy, kości spojenia łonowego. Nie mogłam chodzić nie czując bólu, przekręcenie się na drugi bok na łóżku też sprawiało ogromny ból. Nic przyjemnego. Zobacz także: Niezwykła pamiątka z wycieczki szkolnej: 7 uczennic W CIĄŻY! Fot. iStock Leżałam na patologii ciąży cztery doby, dostałam zastrzyki na rozwinięcie płucek u dziecka, luteinę, nospę i hydroksyzynę. Wyszłam w lepszym stanie ale po kilku dniach dolegliwości wróciły i to jeszcze silniejsze. W 32 tyg. miałam wizytę kontrolną u swojego lekarza prowadzącego. Stwierdził, że mogę urodzić wcześniej bo skróciła mi sie szyjka. Zalecił brać luteinę i nospę i kazał zgłosić się za dwa tyg. na kontrolę. Tak też zrobiłam. Przyjechałam na kontrolę. Do skróconej szyjki doszło rozwarcie o wielkości 2 cm. Pan ginekolog kazał się oszczędzać i wziął mnie na ktg. Podczas badania powiedział `jakieś niewyraźne te ktg` na co zapytałam oczywiście co to znaczy, a on na to, że jakby dziecko spało cały czas. Żadnych dodatkowych badań nie zlecił, więc uznałam, że nic złego się nie dzieje. Kolejne ktg miałam w 36 tyg. ciąży i znów usłyszałam niepokojące słowa mojego lekarza `nie podoba mi się to ktg`. Poruszał moim brzuszkiem i poszedł. Zapytał czy czuję ruchy dziecka, na co ja, że bardzo rzadko, a w ciągu dnia najmniej. Wręczył wynik ktg i powiedział, że wszystko jest dobrze. Tygodnie mijały, a mojemu maluszkowi nie spieszyło się na świat. Termin miałyśmy na 23 września. A tu nic, żadnych skurczów, wody nie odeszły. W poniedziałek (24 września) zgodnie z zaleceniem mojego lekarza zgłosiłam się do szpitala na oddział. Wieczorem o godz. 19 założono mi cewnik z balonikiem na powiększenie rozwarcia. Bałam się bardzo bólu i w duchu modliłam się, żeby wszystko się samo zaczęło... Pan ordynator zakładając cewnik uprzedził, że mogę odczuwać dyskomfort i ból w dole brzucha i że jeśli ból będzie nie do wytrzymania, mam udać się do położnej po zastrzyk przeciwbólowy. Ok godz. 24 dostałam skurczy. Miałam je co 3-4 min. Ból był tak mocny, że nie mogłam leżeć. Zaczęłam spacerować po korytarzu, ale skurcze miałam coraz silniejsze, ból zaczynał się od brzucha i promieniował na plecy i uda. Myślałam, że to normalne. Udałam się do pani położnej i opowiedziałam moją sytuacje. Stwierdziła, że nic się nie zaczęło, tylko to działanie cewnika i dała mi zastrzyk. Skurcze ustąpiły, ale tylko na pół godziny. Miałam je tak samo silne jak poprzednio tylko, że już nie tak często. Fot. iStock Nie spałam całą noc, zwijałam się z bólu. O godz. 6 przyszła położna zmierzyć nam temperaturę. Krzyknęła na mnie, że całą noc chodziłam po korytarzu i że jak ja będę miała siły rodzić. Już wtedy żałowałam, że rodzę w tym a nie innym szpitalu. Po godz. 7 zdjęto mi cewnik, a pan ordynator stwierdził, że w sumie to już się wszystko samo zaczęło i że do godz. 12 urodzę sama. Kazali mi się umyć i zgłosić na porodówkę. Zrobiłam jak mi kazali. Leżałam już na łóżku przygotowana do porodu, podłączona pod ktg. Przyszli lekarze z obchodu, podłączyli mi ktg. Zbadano mnie i tak jak ordynator powiedzieli, że do 12 urodzę sama. Przebili mi wody płodowe. Nie wiem która była godzina. Ginekolog, który przebił mi wody powiedział, że są zielone, ale że będą obserwować, co z dzieckiem będzie się dziać. I akurat dostałam skurczu, spojrzeli na ktg i widziałam po ich minie że coś jest nie tak. Popatrzyli na siebie i podjęli szybką decyzję - cesarka. Zaczęli biegać wokół mnie, podawali coś do podpisania, ubrali w jakiś fartuch. A ja.... Fot. iStock …ja ciągle płakałam nie wiedząc, co się dzieje. Zrobiono mi cesarkę. Z tego szoku nawet nie pamiętałam kto pokazał mi dziecko ale pamiętam, że mała była cała sina. Dostała 9 na 10 pkt. Już po wszystkim leżąc na sali dowiedziałam się, że tętno mojego dziecka zanikało i dlatego przeprowadzono cc. To cud, że moje dziecko żyje i że jest z nami. Opowiedziałam swoją historię innemu lekarzowi ginekologowi, powiedział, że poród zaczął się już o 24 i że już wtedy mogło się dziać coś złego z dzieckiem. Na szczęście jest z nami nasze maleństwo. Nigdy więcej nie będę rodzić w tamtym szpitalu... Myślę także, że badania ktg, które miałam w 34 i 36 tygodniu ciąży już były niepokojące. Mamy XXI wiek, czemu nie zlecono mi dodatkowych badań? Przecież mogło dojść do tragedii... Edyta (pisownia oryginalna - przyp. redakcji) Jestem w 30 tyg ciąży . Od 28 tyg pani dr stwierdziła że dziecko jest za małe na swój wiek ciążowy (o około 2 tyg, miało tydzień temu koło 900g) Zbadano przepływy, zrobiono ktg i wszystko jest w normie. Co może być powodem tego że maluszek nie rośnie i czy powinnam się martwić? KOBIETA, 22 LAT ponad rok temu Ginekologia Ciąża Naj­waż­niej­szym po­mia­rem w USG III try­me­stru jest po­miar prze­wi­dy­wa­nej masy pło­du. Naj­bar­dziej nie­bez­piecz­ną dia­gno­zą jest hi­po­tro­fia pło­du. Na wstę­pie przy­znam się Wam, że jest to praw­do­po­dob­nie moje ulu­bio­ne ba­da­nie USG – może to nie jest tak do koń­ca „po­praw­nie” tak mó­wić – bo prze­cież nie po­win­nam jed­ne­go ba­da­nia lu­bić bar­dziej niż dru­gie­go… ale szcze­rze, my­śla­łam o tym i nie wi­dzę w grun­cie rze­czy w tym stwier­dze­niu nic złe­go. Z resz­tą wiem, że wie­le mo­ich ko­le­ża­nek i ko­le­gów z pra­cy ma tak samo. Nie zna­czy to prze­cież, że inne ba­da­nia wy­ko­nu­je się mniej su­mien­nie lub mniej do­kład­nie – ale tak samo jak tria­tlo­ni­sta może pre­fe­ro­wać bieg nad pły­wa­niem tak i jest z ba­da­niem USG – ale zro­bi­łam dy­gre­sję… co? Dla­cze­go to ba­da­nie tak bar­dzo lu­bię, oto jest py­ta­nie. Jest kil­ku po­wo­dów: Jest to ba­da­nie, któ­rym moż­na spra­wić ogrom­ną przy­jem­ność ro­dzi­com – za­zwy­czaj to wła­śnie pod­czas tego ba­da­nia ro­bi­my naj­ład­niej­sze pa­miąt­ko­we zdję­cia (niby nic waż­ne­go, ale uwierz­cie mi, że uśmiech i szczę­ście mo­ich pa­cjen­te­czek jest dla mnie bar­dzo waż­ny).Jest to nie­zwy­kle waż­ne ba­da­nie – któ­re może wy­kryć wie­le pro­ble­mów cią­żo­wych – któ­re re­al­nie mo­że­my le­czyć lub wdro­żyć po­stę­po­wa­nie, któ­re po­pra­wi ro­ko­wa­nie dla dziec­ to ba­da­nie za­zwy­czaj dość pro­ste – 90% dzie­ci leży w po­dob­nej po­zy­cji a ru­chy gło­wi­cą USG są przy ta­kiej po­zy­cji ni­czym au­to­ma­tyzm – przy sprzy­ja­ją­cych wa­run­kach (ty­po­wa po­zy­cja pło­du, od­po­wied­nia ilość pły­nu owo­dnio­we­go i masa cia­ła pa­cjent­ki w nor­mie) ba­da­nie to jest dla mnie wręcz uwa­ga re­lak­su­ją­ce. Ten trze­ci pod­punkt jest może dość „dziw­ny” – ale pa­mię­tam dość do­kład­nie roz­mo­wę z jed­nym z mo­ich ko­le­gów z pra­cy. Pew­ne­go dnia, miał 7-go­dzin­ną, bar­dzo po­waż­ną ope­ra­cję – pier­wot­nie ona mia­ła trwać 2 go­dzi­ny, ale były kom­pli­ka­cje. 7 go­dzin bez pi­cia, je­dze­nia, 7 go­dzin sta­nia – no nic pro­ste­go. Ope­ra­cja za­koń­czy­ła się do­brze – ale ten „bied­ny” ko­le­ga po­po­łu­dniu miał jak zwy­kle pa­cjent­ki w przy­chod­ni za­pi­sa­ne na ba­da­nia USG. Ko­lej­ne­go dnia py­tam go: – „Jak Ty da­łeś radę jesz­cze ro­bić te ba­da­nia po tak cięż­kiej ope­ra­cji?” – „Ni­co­la wy­obraź so­bie, że mia­łem wczo­raj same III try­me­stry, fart nie z tej pla­ne­ty. – od­po­wie­dział”. Prze­cięt­ny czło­wiek nie wie, że ba­da­nie to dla wie­lu le­ka­rzy rze­czy­wi­ście przy­jem­ność – ja zro­zu­mia­łam jego sło­wa od razu bo mam po­dob­nie. Te­raz pew­nie część z Was so­bie my­śli – sko­ro oni tak lu­bią to ba­da­nie to pew­nie jest pro­ste i może je wy­ko­nać każ­dy gi­ne­ko­log. W pew­nym sen­sie tak jest… ale nie do koń­ca. Kto może wy­ko­ny­wać USG III try­me­stru? Tech­nicz­nie rzecz bio­rąc ba­da­nie USG III try­me­stru – czy­li to któ­re jest za­le­ca­ne we­dług więk­szo­ści to­wa­rzystw na­uko­wych oraz na­sze­go ro­dzi­me­go NFZ-tu po­mię­dzy 28. – 32. ty­go­dniem cią­ży – może wy­ko­nać każ­dy le­karz – któ­ry po­tra­fi wy­ko­ny­wać USG. To nie jest ta­kie oczy­wi­ste – i nie każ­dy gi­ne­ko­log jest spe­cja­li­stą od USG – kil­ka razy Wam o tym pi­sa­łam. Jed­nak, rze­czy­wi­ście do ba­da­nia USG III try­me­stru – nie trze­ba mieć spe­cjal­nych cer­ty­fi­ka­tów jak do ba­da­nia w I try­me­strze z oce­ną ry­zy­ka (cer­ty­fi­kat Fe­tal Me­di­ci­ne Fo­un­da­tion lub cer­ty­fi­kat PTGiP) Jed­nak, by ba­da­nie to wy­ko­nać zgod­nie „ze sztu­ką” oraz obec­ną wie­dzą me­dycz­ną, trze­ba mieć od­po­wied­nie umie­jęt­no­ści oraz sprzęt. A przez sprzęt nie mam na­wet na my­śli sa­me­go apa­ra­tu USG – aku­rat do USG III try­me­stru, gdy dziec­ko jest już dość duże i waży oko­ło pół­to­ra ki­lo­gra­ma, więk­szość star­szych apa­ra­tów USG bę­dzie od­po­wied­nie. Opis USG III try­me­stru Nie­ste­ty wciąż więk­szość ko­biet w Pol­sce (nie będę się wy­po­wia­dać o in­nych kra­jach, bo nie wiem) – ma ba­da­nia USG z II i III try­me­stru opi­sy­wa­ne na za­sa­dzie: ob­wód gło­wy (HC) – 31 tyg. 3 dni,ob­wód brzu­cha (AC) – 32 tyg. 5 dni,dłu­gość ko­ści udo­wej (FL) – 30 tyg. 1 dzień,prze­wi­dy­wa­na masa pło­du (EFW) – 31 tyg. 4 dni. Ta­kie opi­sy­wa­nie jest nie­za­le­ca­ne od wie­lu lat i szcze­rze nic nam le­ka­rzom nie mówi. Ja mimo, że uwa­żam się za oso­bę dość obe­zna­ną w me­dy­cy­nie pre­na­tal­nej – nie po­tra­fię wam na pod­sta­wie tych wy­ni­ków po­wie­dzieć, czy dziec­ko jest za duże, za małe czy może w ogó­le ma ja­kąś asy­me­trycz­ną dys­pro­por­cje wzra­sta­nia. Je­że­li przy­cho­dzi do mnie do przy­chod­ni lub (czę­ściej) na izbę przy­jęć szpi­ta­la pa­cjent­ka, z ta­kim wy­ni­kiem – to pierw­sze co ro­bię to wy­ko­nu­je po­now­nie USG i opi­su­je wy­nik na siat­kach PER­CEN­TY­LO­WYCH. Tyl­ko in­ter­pre­ta­cja po­mia­rów na siat­kach per­cen­ty­lo­wych może nam dać rze­czy­wi­sty ob­raz czy dzie­ciąt­ko do­brze ro­śnie. A wła­śnie ta oce­na wzra­sta­nia pło­du jest w tym ba­da­nie USG III try­me­stru – NAJ­WAŻ­NIEJ­SZA! Do­dat­ko­wy pro­blem z ta­kim „ty­go­dnio­wym” opi­sy­wa­niem wy­ni­ku jest taki – że pro­wa­dzi do bar­dzo du­żych obaw u ro­dzi­ców… – „To­mek, z na­szym syn­kiem jest coś nie tak – on ma nogę o dwa ty­go­dnie za krót­ką wzglę­dem brzusz­ka – strasz­nie się mar­twię, czy­ta­łam, że krót­kie nogi to ob­jaw ze­spo­łu Do­wna”. – za­da­ją py­ta­nia. Za­kła­dam się, że po­ło­wa z Was, któ­ra do­sta­ła wy­nik „w ty­go­dniach” za­czę­ła pa­ni­ko­wać i się mar­twić, dla­cze­go Wa­sze dziec­ko nie jest „sy­me­trycz­ne” tyl­ko każ­dy po­miar ma inny wiek. No wła­śnie! A te po­mia­ry nie mają in­ne­go wie­ku! Prze­cież to jest oczy­wi­ste, że nóż­ka dziec­ka ma taki sam wiek cią­żo­wy jak głów­ka dziec­ka… czyż nie? Je­dy­nie co to mo­że­my po­wie­dzieć – głów­ka ro­śnie na 50 per­cen­ty­lu – ide­al­nie dla wie­ku cią­żo­we­go, nóż­ka jest na 25 per­cen­ty­lu dla wie­ku cią­żo­we­go i jest to (ab­so­lut­nie) w gra­ni­cach nor­my. Je­że­li do­sta­li­by­ście wy­nik na siat­kach cen­ty­lo­wych – to ani Wasz le­karz, ani Wy nie mie­li­by­ście za­mę­tu w gło­wie. In­ter­pre­ta­cja jest pro­sta – po­mia­ry – po­win­ny znaj­do­wać się po­mię­dzy 10 a 90 per­cen­ty­lem dla po­da­ne­go wie­ku cią­żo­we­go. In­ter­pre­ta­cje w per­cen­ty­lach (au­to­ma­tycz­nie) wy­ko­nu­ją tyl­ko dwa (dość dro­gie) opro­gra­mo­wa­nia – kosz­tu­ją po parę ty­się­cy euro i dla­te­go nie każ­dy ga­bi­net może so­bie na nie po­zwo­lić. Jest to dla mnie zro­zu­mia­łe. Są jed­nak na to dwa roz­wią­za­nia: Je­że­li le­karz gi­ne­ko­log nie po­sia­da ta­kie­go opro­gra­mo­wa­nia ale po­sia­da umie­jęt­no­ści oraz apa­rat USG to może wy­ko­nać prze­li­cze­nia na per­cen­ty­le za po­mo­cą kil­ku stron in­ter­ne­to­wych. Są spe­cjal­ne kal­ku­la­to­ry do ob­li­cze­nia per­cen­ty­li na przy­kład na stro­nie lub FMF BAR­CE­LO­NA – ta­kie prze­li­cze­nie zaj­mu­je do 10 mi­nut. Al­ter­na­ty­wą jest – skie­ro­wa­nie pa­cjent­ki do in­ne­go le­ka­rza, któ­ry spe­cja­li­za­cje się w USG i po­sia­da w ga­bi­ne­cie od­po­wied­nie opro­gra­mo­wa­nie. Więc je­że­li le­karz kie­ru­je Was na „głów­ne” USG do ko­goś in­ne­go – to szcze­rze su­per! To zna­czy, że ma­cie le­ka­rza, któ­ry o Was dba i chce aby­ście mie­li zro­bio­ne ba­da­nie na wy­so­kim po­zio­mie. (Pi­szę to dla­te­go, że cza­sa­mi do­sta­je wia­do­mo­ści typu „Mój le­karz jest dziw­ny, nie robi mi USG tyl­ko wy­sy­ła do swo­je­go ko­le­gi” – dla mnie to świad­czy o tym, że ma­cie le­ka­rza, któ­ry chce dla was do­brze. Nie zna­czy to jed­nak oczy­wi­ście, że nie ma le­ka­rzy, któ­rzy kom­plek­so­wo pro­wa­dzą cią­żę łącz­nie z USG, je­że­li po­sia­da­ją od­po­wied­nie umie­jęt­no­ści oraz sprzęt to bar­dzo do­brze). Do cze­go słu­ży USG III try­me­stru? Naj­waż­niej­szym po­mia­rem w tym ba­da­niu jest nie­wąt­pli­wie po­miar prze­wi­dy­wa­nej masy pło­du (EFW) (jest to masa na mo­ment ba­da­nia a nie prze­wi­dy­wa­na masa przy po­ro­dzie). Ten po­miar po­wi­nien znaj­do­wać się po­mię­dzy 10 a 90 per­cen­ty­lem. Je­że­li jest mniej­szy niż 10 per­cen­tyl to świad­czy to o tym, że dzie­ciąt­ko jest mniej­sze niż ocze­ki­wa­ne. Ma­kro­so­mia Je­że­li, jest więk­sze niż 90 per­cen­tyl to świad­czy to o tak zwa­nej ma­kro­so­mii – może to być pierw­szy ob­jaw cu­krzy­cy cią­żo­wej, ale może być to też po pro­stu „taka uro­da” dziec­ka – nie mniej jed­nak przy du­żej ma­kro­so­mii trze­ba do­sto­so­wać czas po­ro­du (roz­wa­żyć ewen­tu­al­ną in­duk­cję po­ro­du przed ter­mi­nem) a przy bar­dzo du­żej ma­kro­so­mii po­wy­żej 4,5 kg roz­wa­żyć ce­sar­skie cię­cie za­miast po­ro­du si­ła­mi na­tu­ry. De­cy­zji na te­mat dro­gi po­ro­du oraz „wie­dzy” jak duże bę­dzie dziec­ko przy po­ro­dzie – oczy­wi­ście nie mamy od razu z tego ba­da­nia w ty­go­dniu – ale to ba­da­nie nam mówi: ta pa­cjent­ka ma dziec­ko, któ­re wzra­sta w nor­mie – nie wy­ma­ga ko­lej­nych USG,u tej pa­cjent­ki mamy ma­kro­so­mię, mu­si­my ją zo­ba­czyć po­now­nie za mie­siąc i po­now­nie oce­nić wzra­sta­nie, a na­stęp­nie za­pla­no­wać ko­lej­ne ba­da­nia oraz po­stę­po­wa­nie oko­ło­po­ro­do­we. Hi­po­tro­fia Naj­bar­dziej nie­bez­piecz­ną dia­gno­zą w USG III try­me­stru – jed­nak nie jest ma­kro­so­mia – dużo bar­dziej nas mar­twi hi­po­tro­fia pło­du – czy­li jak dzie­ciąt­ko jest po­ni­żej 10 per­cen­ty­la (mó­wiąc wprost jest mniej­sze niż ocze­ki­wa­ne); taka sy­tu­acja może (ale nie musi) świad­czyć o nie­wy­dol­no­ści ło­ży­ska. Nie­wy­dol­ność ło­ży­ska Jest bar­dzo trud­na do pew­ne­go zdia­gno­zo­wa­nia i do sa­me­go po­ro­du nie mamy czę­sto pew­no­ści czy wzra­sta­nie było mniej­sze niż ocze­ki­wa­ne bo „to dziec­ko tak ma” czy dla­te­go, że to dziec­ko mia­ło nie­wy­dol­ne ło­ży­sko. Nie­ste­ty, mu­si­my każ­dą pa­cjent­kę z hi­po­tro­fią trak­to­wać jak pa­cjent­kę, któ­ra po­ten­cjal­nie ma nie­wy­dol­ne ło­ży­sko i po­win­na być pod dużo więk­szym me­dycz­nym nad­zo­rem. Dla­cze­go? Dla­te­go, że nie­wy­dol­ność ło­ży­ska może pro­wa­dzić do bar­dzo po­waż­nych po­wi­kłań w tym do kil­ku naj­po­waż­niej­szych w ca­łym po­łoż­nic­twie, czy­li do: sta­nu prze­drzu­caw­ko­we­go i rzu­caw­ki (bez­po­śred­nie­go za­gro­że­nia ży­cia mat­ki),ob­umar­cia we­wnątrz­ma­cicz­ne­go pło­du,przed­wcze­sne­go od­dzie­le­nia się ło­ży­ska. Waż­ne in­for­ma­cje Cza­sa­mi pew­nie sły­szy­cie: to ba­da­nie USG w III try­me­strze, nie jest ta­kie waż­ne. Moja ku­zyn­ka w UK (lub w Skan­dy­na­wii) wca­le go nie mia­ła, a prze­cież me­dy­cy­na jest tam na tak wy­so­kim po­zio­mie. Nie chce wcho­dzić w duże dy­gre­sje – i po­li­tycz­ne „roz­k­min­ki” – ale to ba­da­nie jest nie­zwy­kle waż­ne, bo tyl­ko tym ba­da­niem USG mo­że­my za­uwa­żyć (i ura­to­wać!) mat­ki i dzie­ci, a tak po­waż­nym po­wi­kła­niem ja­kim jest nie­wy­dol­ne ło­ży­sko. Po­miar brzu­cha ta­siem­ką kra­wiec­ką – jak to się wy­ko­nu­je w UK czy w Nor­we­gii – ma tyl­ko jed­ną za­le­tę na tym USG – jest tań­szy, ale na pew­no nie jest rów­nie do­kład­ny! (Wię­cej na ten te­mat jest też w ar­ty­ku­le – me­to­dy oce­ny wzra­sta­nia pło­du). Jak wie­le z Was wie pra­co­wa­łam w Lon­dy­nie przez dwa lata pod kie­row­nic­twem prof. Ni­co­la­ide­sa, naj­więk­sze­go au­to­ry­te­tu me­dy­cy­ny pre­na­tal­nej na świe­cie – i wie­cie co… mimo, że NHS nie pła­cił za ba­da­nie USG III try­me­stru – to pro­fe­sor kosz­ta­mi wła­snej fun­da­cji wszyst­kim pa­cjent­kom, któ­re były pod na­szą opie­ką fun­do­wał to ba­da­nie – bo po­wie­dział, że to, iż ta­kie ba­da­nie nie jest stan­dar­dem w cy­wi­li­zo­wa­nym kra­ju jest skan­da­lem i w jego jed­nost­kach tak nie bę­dzie. Pod­su­mo­wu­jąc, w żoł­nier­skich sło­wach: Ba­da­my po­ło­że­nie pło­du – po­nad 90% dzie­ci na eta­pie 28-32 ty­go­dnia bę­dzie już ob­ró­co­ne głów­ko­wo do ka­na­łu rod­ne­go. Je­że­li dzie­ciąt­ko jest w tym ba­da­niu uło­żo­ne mied­ni­co­wo lub po­przecz­nie to trze­ba po­no­wić ba­da­nie po 34 ty­go­ ilość pły­nu owo­dnio­we­go – nor­my pły­nu owo­dnio­we­go są róż­ne dla każ­de­go ty­go­dnia. Prze­czy­taj wię­cej o pły­nie owo­dnio­wym).Ba­da­my po­ło­że­nie ło­ży­ska czy nie przo­du­je nad ka­na­łem rod­ ba­da­my ana­to­mię dziec­ka – część wad np. wady koń­czyn albo wady prze­wo­du po­kar­mo­we­go mogą po­ja­wić się do­pie­ro w III try­me­strze. Kie­dy naj­le­piej wy­ko­nać USG III try­me­stru? Czy ma to zna­cze­nie czy zro­bi­my je w 28. czy 32. ty­go­dniu? Za­sad­ni­czo jest to bez zna­cze­nia – każ­dy ter­min w tym okre­sie bę­dzie do­bry. Z prak­tycz­ne­go punk­tu wi­dze­nia – bli­żej 28. ty­go­dnia za­zwy­czaj są nie­co wy­raź­niej­sze zdję­cia, bo dziec­ko ma „wię­cej miej­sca” ale za to bli­żej 32. ty­go­dnia je­ste­śmy w sta­nie wy­ła­pać po­wi­kła­nia (np. ozna­ki nie­wy­dol­no­ści ło­ży­ska), któ­re w 28. ty­go­dniu u czę­ści ko­biet mogą być jesz­cze nie­wi­docz­ne. Dla­te­go, je­że­li mu­sia­ła­bym wy­brać je­den ter­min to po­le­ci­ła­bym 30. ty­dzień, aby obie kwe­stie wy­wa­żyć. AUTORWIADOMOŚĆ Autorytet Postów: 1248 764 Wysłany: 20 października 2019, 21:46 Dziewczyny, jak u Was było z wcześniejszymi porodami ? W ktorym tyg, jaki duży był dzidziuś i ile miał centymetrów . polip, puste jajo płodowe, zespół Ashermana 2016/17 niedoczynność tarczycy, mutacja genu protrombiny 20210 i /MTHFR histero/ laparo - - jajowody drożne, 3x IUI - nie udana - ivf Artvimed, krótki protokół ( pobrano 21 komórek, 8 zamrożonych, 2 zarodki ) - crio ;( - ivf na ❄komórki się nie rozmroziły, crio blastki 333 7dpt 43, 9dpt 106, 28dpt ❤ Sara 👣 2990g, 53cm Ania0306 Autorytet Postów: 844 371 Wysłany: 20 października 2019, 22:02 sucharek85 wrote: Dziewczyny, jak u Was było z wcześniejszymi porodami ? W ktorym tyg, jaki duży był dzidziuś i ile miał centymetrów . U mnie poród w 39t i 1d, córka ważyła 2645g i 51 cm Finezja19, sucharek85 lubią tę wiadomość ❤ Julka 39t i 1d 2645g 51 cm nanu Autorytet Postów: 469 233 Wysłany: 22 października 2019, 14:32 1. 39tc - 2510 g i 52 cm. 2. 36tc - 2050g i 48 cm. 3. 39tc - 3 kg i 57 cm. Finezja19, sucharek85 lubią tę wiadomość Autorytet Postów: 2780 809 Wysłany: 18 grudnia 2019, 10:24 37+0 - 3200g i 55cm Sovi lubi tę wiadomość ♂️ styczeń 2019 ♀️ maj 2021 Lyanna Autorytet Postów: 863 488 Wysłany: 20 grudnia 2019, 20:30 37t+6d 3170g, 54 cm sucharek85 lubi tę wiadomość [*] Aniołek 6 tc kamciaelcia Autorytet Postów: 35692 18200 Wysłany: 24 grudnia 2019, 12:20 38+4 3560g 53 cm 38+2 3320g 53 cm 38+6 3650g 56 cm 38+0 3590g 57 cm Wiadomość wyedytowana przez autora 24 grudnia 2019, 12:21 sucharek85 lubi tę wiadomość Ankaskakanka Nowa Postów: 2 1 Wysłany: 28 grudnia 2019, 18:15 33+4 2280 i 50 cm a teraz 40+3 i cisza sucharek85 lubi tę wiadomość Joanna_blondi Ekspertka Postów: 249 95 Wysłany: 29 grudnia 2019, 12:54 39+0 3020 gr 53cm sucharek85 lubi tę wiadomość Laura Aniołek (*) 12tc (poronienie zatrzymane) alciak Autorytet Postów: 1073 440 Wysłany: 30 grudnia 2019, 23:15 38 tydzień - 3750 g 57 cm sucharek85 lubi tę wiadomość JULIA - godz. 7:27; r. 57 cm, 3750 g szczęścia TYMON - godz. 9:16; r. 57 cm, 3700 g szczęścia ticia9 Autorytet Postów: 601 477 Wysłany: 15 kwietnia 2020, 09:01 38+1 tc 3650g 55cm 😉 Mania25 Autorytet Postów: 862 801 Wysłany: 18 kwietnia 2020, 07:42 41+1 Tc 3650g i 53 cm. Zobaczymy jak teraz Zielona koniczyna Autorytet Postów: 329 139 Wysłany: 9 czerwca 2021, 12:51 sucharek85 wrote: Dziewczyny, jak u Was było z wcześniejszymi porodami ? W ktorym tyg, jaki duży był dzidziuś i ile miał centymetrów . Odświeżam 😁. Pierwszy poród w 38 tc synek ważył 3300 gram miał 56 cm , potem córeczka 40 tc 3700 gram 56 cm , kolejna córeczka 38 tc 3800 gram 60 cm , córeczka 40/41 tc 3890 gram 56 cm i synek upragnione szczęście 40/41 tc 5100 🙈😱 i 68 cm Mama 5 dzieci 🧒👩‍🦱👩‍🦱👩‍🦱🧒 9 tc [*] Aniołek 😇💔 Pamiętamy 💔 Ślub cywilny ❤️❤️ Ślub kościelny 💒 Na ovufriend i bbf od 2016 r. " Jeszcze będzie pięknie , mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty , bo masz do przejścia całe życie ". Jan Paweł II Arashe Autorytet Postów: 1910 2524 Wysłany: 11 czerwca 2021, 15:50 Córka 40+0 2080 Córka 39+5 2160 Córka (wciąż czekam, dziś z ovu 39+6) wagę szacują na 4 kg Edit. Córka 40+0 ,3980g 😉 Wiadomość wyedytowana przez autora 12 czerwca 2021, 19:37 Aniołek [*] - 11 tc Cichosza Autorytet Postów: 319 139 Wysłany: 30 sierpnia 2021, 07:17 38+2 jeszcze czekam... Maminka90 Nowa Postów: 5 4 Dwa razy poród w 39 tc. Dzieci 56 i 57 cm, waga około 3700g.

poród w 30 tyg